bajki 7095 Bajek w serwisie



     
Jesienne liście Na drzewie, bardzo blisko siebie, wisiały dwa listki. Pojawiły się wczesną wiosną. Na początku były małe i jasnozielone. Szybko jednak urosły i przybrały ciemnozieloną barwę. Przez całe lato kołysały się na gałęzi i dumnie prezentowały wśród innych liści.
Nadeszła jesień. Listki wciąż wisiały na drzewie, ale pewnego dnia wydarzyło się coś dziwnego.
– Spójrz, kolego, masz na sobie coś żółtego – powiedział pierwszy liść.
– Co takiego? Nie widzę. Może zdejmiesz to i pokażesz mi? – poprosił drugi.
– Nie mogę tego ruszyć. Wygląda, jakby było mocno przyklejone – odpowiedział pierwszy.
– To przynajmniej opowiedz, jak wygląda – poprosił drugi liść.
– Przypomina dużą plamę, jakby ktoś rozlał na tobie żółtą farbę – wyjaśnił pierwszy.
– A ja widzę u ciebie podobną plamę, tylko czerwoną – zauważył drugi liść.
Obaj bardzo się zdziwili. Zaczęli zastanawiać się, skąd mogły wziąć się te kolorowe ślady.
– Może jakiś roztargniony malarz malował pod drzewem obraz i machnął pędzlem tak mocno, że farba prysnęła na nasze liście – głośno myślał pierwszy liść.
– A może z nieba padał kolorowy deszcz? Krople spadły na nas i już zostały – zastanawiał się drugi.
– Może wiatr porwał płatki kolorowych kwiatów, uniósł je wysoko i przykleił do naszych listków – dodał pierwszy.
– A może to jakaś choroba? Na przykład kolorowa ospa, która zostawia plamy na liściach? – zaniepokoił się drugi.
Liście wymyślały coraz to nowe wyjaśnienia, ale tymczasem plamy robiły się coraz większe i większe.
W końcu obaj wpadli w panikę.
Postanowili zapytać drzewa, na którym rosły. Drzewo słynęło z tego, że było bardzo mądre. Rosło w tym miejscu od wielu lat i niejedno już widziało.
– Drzewo, drzewo! – zawołały liście. – Czy wiesz, co się z nami dzieje? Robimy się całe kolorowe!
Drzewo spojrzało na nich i uśmiechnęło się.
– Nie martwcie się. Zmiana koloru nie jest żadną chorobą. To po prostu znak, że nadeszła jesień. O tej porze wszystkie liście zmieniają barwy. Jedne stają się żółte, inne czerwone, pomarańczowe albo brązowe. Dzięki temu drzewa wyglądają zupełnie inaczej niż latem.
– Czyli nic nam nie jest? – upewnił się pierwszy liść.
– Oczywiście, że nie – odpowiedziało drzewo. – Wręcz przeciwnie. Jesienią czujemy się, jakbyśmy zakładały piękne, kolorowe szaty i wybierały się na wielki jesienny bal.
Liście od razu się uspokoiły.
– A co będzie dalej? – zapytał drugi. – Jak długo będziemy tacy kolorowi?
Drzewo przez chwilę milczało, a potem odpowiedziało:
– Te kolory zostaną z wami już do końca. Późną jesienią nadejdzie czas, gdy opuścicie moje gałęzie i wyruszycie w podróż na spotkanie z ziemią.
– Na ziemię? – zdziwiły się liście.
– Tak. Ale to wcale nie musi być smutne – wyjaśniło drzewo. – Najpiękniejsze z was mają szansę trafić do jesiennych bukietów. Dzieci bardzo lubią zbierać kolorowe liście. Układają z nich ozdoby, robią obrazki albo wkładają je do wazonów.
Od tej chwili oba listki zaczęły marzyć o tym, że pewnego dnia ktoś je odnajdzie i zrobi z nich piękny bukiet.
Tak bardzo pochłonęły je te marzenia, że nawet nie zauważyły, kiedy ich zielona barwa zniknęła zupełnie.
Jeden listek stał się złocistożółty, a drugi czerwony jak zachodzące słońce.
Wtedy powiał delikatny jesienny wiatr.
Zakołysał gałęziami raz, drugi, trzeci…
I nagle oba listki oderwały się od drzewa.
Przez chwilę tańczyły w powietrzu, wirując lekko i spokojnie, aż w końcu opadły na ziemię tuż obok siebie.
– No i jesteśmy – powiedział pierwszy liść.
– Teraz pozostaje tylko czekać – dodał drugi.
Leżą więc obok siebie pod drzewem, piękne i kolorowe, i wypatrują dzieci idących przez park.
Czy ktoś je zauważy?
Czy trafią do najpiękniejszego jesiennego bukietu?
Może właśnie na was czekają?
Profil autora: KalinaT  ilość bajek publicznych(149) ilość bajek dnia(152)

 ocena czytelników: 7,17 (12 głosów)

oceń tę bajkę:

 



    Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. „Fundusze Europejskie dla rozwoju innowacyjnej gospodarki”